Bezrobocie on-line
Dzisiaj
 
imieniny
 
strona główna UP: usługi UP ABC bezrobotnego dla absolwenta dla pracodawcy
adresy WUP stawki CIiPKZ POSZUKIWANIE PRACY: jak i gdzie szukać LM CV student
oferty prasowe własna oferta rozmowa kwalifikacyjna techniki rekrutacji ciekawe artykuły
WŁASNA FIRMA: jak założyć podatki mikropożyczki działalność po 1 maja 2004
pomoc dla przedsiębiorców po 1 maja 2004 UE: zatrudnianie Polaków w UE
jak wyjechać polska firma w UE dotacje programy edukacyjne
PRAWO: podstawy prawne kodeks pracy ustawa o promocji zatrudnienia umowa o pracę
STATYSTYKI: kraj województwa powiaty świat OHP biura karier
staże i przygotowanie zawodowe wolontariat linki kontakt reklama współpraca
 
Bezrobocie on-line
Warto zajrzeć
 
strona główna
 
W urzędzie pracy
ABC bezrobotnego
stawki zasiłków
 
Porady
jak i gdzie szukać pracy
jak napisać list motywacyjny
jak napisać życiorys
jak założyć własną firmę
 
Unia Europejska
zatrudnianie Polaków w UE
polska firma w UE
 
Prawo
kodeks pracy
ustawa o promocji zatrudnienia
 
Statystyki
kraj
świat
 
linki
kontakt
zakup Bezrobocie CD
 
 
Artykuły
 

Co to znaczy działać skutecznie?

Pytanie zawarte w tytule nie ma na celu - wbrew pozorom - snucia filozoficznych rozważań; jest to pytanie o konkrety. Jednak odpowiedź na nie wymaga uporządkowania innych pojęć związanych z prawidłowym rozumieniem sformułowania "skuteczne działanie". Odwołując się do praktyki życiowej można najkrócej stwierdzić, że "działać skutecznie" znaczy tyle, co "działać tak, aby osiągnąć sukces".

Coraz częściej jednak w kontekście "sukcesu" pojawiają się także takie pojęcia jak "stres", "frustracja" i "depresja" - bowiem to w nich niejednokrotnie zawiera się cena sukcesu.

Stres to stan fizjologiczny powstający w sytuacjach wyzwań psychologicznych lub przy biologicznych zagrożeniach organizmu. Charakteryzuje się m.in. wzrostem poziomu adrenaliny i cukru we krwi oraz wzrostem ciśnienia. Wyostrzają się zmysły. Tak organizm przygotowuje nas na spotkanie z wyzwaniem.

Nasza indywidualna konstrukcja psychocharakterologiczna decyduje, czy na spotkanie to zareagujemy walką, czy ucieczką, a więc czy wyzwanie podejmiemy, czy zastosujemy unik. Stres jest potrzebny do życia. Groźny staje się wtedy, gdy przedłuża się lub nasila, przechodząc w stan zwany "dystresem", który jest szkodliwy dla zdrowia.

Frustracja to przykry stan emocjonalny powodowany niemożnością zrealizowania jakiegoś - na ogół ważnego - planu, projektu, zamysłu, przedsięwzięcia, albo - poczuciem, że to "coś" ważnego przebiega (lub przebiegło) źle.

Depresję myli się czasem z frustracją, smutkiem lub nudą. Można mówić o niej wtedy, gdy oprócz obniżonego nastroju, apatii i smutku występuje patologiczny brak zainteresowania codziennymi przejawami życia: jedzeniem, myciem, wstawaniem z łóżka. Depresja jest stanem dojrzewającym i bardzo często zaczyna się od obniżenia nastroju.

Dlatego nie należy lekceważyć symptomów obniżonego nastroju, zwłaszcza gdy taki stan przedłuża się lub powtarza. Warto prosić o pomoc rodziców, nauczyciela czy psychologa, aby przeciwdziałać rozwinięciu się depresji.

Czy takie stany po prostu na nas nieoczekiwanie spadają, czy też można je przewidzieć i jakoś się przed nimi bronić? Czy można wobec nich stosować profilaktykę, a nie tylko leczyć?

Otóż działając skutecznie, równoważąc pracę i wypoczynek, odpowiednio inwestując energię i zarządzając sobą w czasie, zapobiegamy ich powstawaniu.

Co to znaczy "skuteczne działanie"? Otóż działamy skutecznie, gdy:

- osiągamy zamierzone cele lub te, które "urodziły się" na drodze do ich realizacji,
- wkładamy w to optymalną ilość wysiłku i czasu,
- działamy zgodnie z zasadami moralnymi,
- uwzględniamy dalekowzroczną perspektywę czasową.

Nie ma mowy o skutecznym działaniu wtedy, kiedy osiągasz przypadkowe efekty, gdy na przykład marzysz, aby być lekarzem, a w efekcie studiujesz geografię, albo chcesz pracować w zakładzie naprawy samochodów, a rozwozisz prasę. Taka sytuacja możliwa jest jako stan przejściowy, np. w okresie dekoniunktury, jednak ostatecznie o Twojej skuteczności świadczy realizacja wybranego zawodu lekarza lub mechanika samochodowego.

Skuteczne działanie powoduje koszty, które powinny być adekwatne do osiąganego celu; nie powinny one przewyższać korzyści, jakie daje efekt działań. "Pyrrusowe zwycięstwo", czyli zwycięstwo okupione zbyt wielkimi stratami, może zdarzyć się tylko na wojnie. Gdybyś na przykład dojeżdżał do pracy w zakładzie mechanicznym i płacił za dojazd więcej niż wynosiłaby Twoja pensja, trudno byłoby mówić o skuteczności; taka sytuacja może być usprawiedliwiona jedynie jako inwestycja w przyszłość, stan chwilowy (bo np. finansowo nie przynosi korzyści, ale pozwala dobrze poznać zawód, który Cię pasjonuje).

Coraz częściej intensywna nauka doprowadza uczniów do wycieńczenia organizmu. Nie równoważy to superoceny w dzienniku, a nawet na maturze czy dyplomie; "zdezelowana" psychika, wycieńczenie i tym podobne stany - z pewnością nie zwiększają szans na rynku pracy.

Ważną rolę w ocenie skuteczności działania pełni czas. Czy student powtarzający każdy rok, a przez to studiujący dwa razy dłużej niż wynosi norma dla przeciętnego żaka, działa skutecznie?

Istotne jest także to, by myśleć perspektywicznie, umieć z czegoś zrezygnować po to, by osiągnąć ważniejsze cele. Wymaga to dyscypliny, systematyczności, poważnego traktowania pozornie błahych czynności oraz odpowiedzialnego stosunku do podejmowanych (niekiedy nawet całkiem zwykłych, codziennych) zadań i obowiązków. Wszelkie nawyki w tym względzie będą decydowały o tym, jak (i za jaką cenę) osiągniesz pożądany skutek, co zyskasz - a co stracisz, i czy w ogóle będziesz skuteczny.

O tym wszystkim mówi ciekawa nauka - prakseologia, której jednym z twórców był wybitny polski filozof i logik Tadeusz Kotarbiński (1886-1981).

Prakseologia - nauka o normach oraz zasadach skutecznego i sprawnego działania

Najlepsze wzory skutecznego działania daje gospodarka na roli. Tutaj działają prawa mądrej natury. Człowiek może wiele ulepszyć, ale panujących praw nie zmieni. Czy można sobie wyobrazić kogoś, kto nie przygotuje ziemi, nie posieje, a potem podlewa i jest bardzo zdziwiony, że na jesieni nie może zebrać owoców? Albo kogoś, kto wprawdzie posieje, ale za to nie podlewa i nie pielęgnuje roślin i jest równie zdziwiony, kiedy one nie owocują? Czy rolnik, który nie dba o ziemię, nie nawozi jej i nie spulchnia - może oczekiwać takich samych plonów jak ten, który dostarcza ziemi wszystkiego, czego ona potrzebuje?

Wszyscy znamy odpowiedzi na te pytania. Nie inaczej jest w życiu i w działaniu w ogóle. Jednak do osiągania różnych celów życiowych podchodzimy nierzadko tak jak rolnik-amator. I dziwimy się, że nie osiągamy sukcesów, za to mamy "niespodziewane" problemy.

Nie dziwmy się! Sprawdźmy raczej, gdzie naturalny proces działania został zaburzony i - jeśli można - naprawmy nasze dzieło. Jeżeli się już nie da - potraktujmy to jako lekcję. Wzorzec rolnika jest bardzo przydatny w takich rachunkach sumienia.

Zarządzać sobą

Skuteczne działanie zaczyna się od marzenia i pragnienia. Prowadzi przez realizację kolejnych zadań do zaplanowanego celu. Istotną rolę gra w tym procesie właściwe planowanie. Trzeba znaleźć czas zarówno na wykonanie wszelkich zadań związanych z dochodzeniem do celu, jak i na regenerację sił. Potrzebujesz do tego wierności danym obietnicom oraz kalendarza lub - lepiej - organizera w dowolnej formie. Własne życie trzeba bowiem wkomponować w 1440 minut każdej doby i nauczyć się zarządzania sobą w czasie. Tu nie chodzi jednak o wypełnianie kalendarza mnóstwem zapisów. Można bowiem ślicznie planować kolejne dni, wpisując w kalendarz zajęcia, które nie przybliżają nas do naszych celów i nie dają prawdziwego, trwałego zadowolenia. Dlatego zanim kupisz organizer, zwłaszcza elektronicznego, musisz wyklarować swoją wizję życia.

Twoje działania dzielą się na:

- ważne i pilne,
- pilne, choć nieważne,
- ani pilne, ani ważne,
- ważne, choć niepilne.

Ważne jest to wszystko, co łączy się z naszym dobrobytem, bliskimi osobami, celami i planami. Pilne zaś jest to, co w różny sposób domaga się lub wręcz wymusza na nas działanie. Analogicznie - nieważne sprawy to te, które nie mają tak naprawdę znaczenia dla jakości naszego życia, zaś niepilne to te, które zawsze będą spokojnie czekać (przynajmniej do pewnego momentu).

Teraz, posługując się tą prostą metodą, sklasyfikuj niektóre ze swoich zajęć, nadając im priorytety od 1 do 4:

a. przygotowanie się do jutrzejszej klasówki,
b. pogadanie przez telefon z kolegą, który "miał przez całą noc wolną chatę",
c. gra w kulki na ekranie komputera,
d. powtarzanie materiału do matury,
e. trening siatkarski (grasz w pierwszej szóstce),
f. wyjście na spacer z ładną sąsiadką (ale nie Twoją dziewczyną),
g. przeczytanie codziennej gazety,
h. pranie bielizny, robienie codziennych zakupów (pieczywo, nabiał, warzywa).

Sprawy ważne i pilne to "a" i "e". To zajęcia, które łączą się z konkretnymi terminami. Wpisuj je do kalendarza na czerwono. To czas, który z góry masz zarezerwowany na te rodzaje aktywności. Podobnie jest z czasem spędzanym w szkole i na innych stałych czy wcześniej zaplanowanych zajęciach, wizytach i spotkaniach. PRIORYTET 1.

Pilne, ale nieważne, to "b" i "g". Rozmowę możemy uznać za pilną, bo spodziewamy się rewelacyjnych informacji. Jednak obiektywnie nie będą to informacje ważne, a jedynie ciekawe. Podobnie rzecz się ma z codziennym czytaniem gazety. Obiektywnie nie jest to sprawa zbyt ważna, ale o jej pilności przesądza aktualność. Gazeta nie przeczytana w dniu wydania staje się makulaturą. Oba zajęcia dostają PRIORYTET 2.

Sprawy ważne, choć niepilne, to "d" i "h". I nie ma sensu uzasadniać dlaczego, choć w kwietniu powtórki do matury przejdą z PRIORYTETU 3. do PRIORYTETU 1.

Ani ważne, ani pilne są sprawy "c" i "f". Gra w kulki (czy inna podobna) nie ma wielkiej wartości dla naszego życia, jest sposobem na zabicie nudy. Spacer z sąsiadką tylko po to, by "zaszpanować" wobec nieznanych przechodniów, to rzecz dobra, ale we właściwym czasie i w następstwie wyboru: kulki czy szpan. PRIORYTET 4.

Jeżeli nauczysz się tak klasyfikować zajęcia, po pewnym czasie zorientujesz się, że przybywa Ci wolnego czasu, jesteś mniej zmęczony i bardziej pogodny. Dlaczego? Bo zacząłeś zarządzać sobą w czasie, planować zajęcia, hierarchizować je rozumnie, a co za tym idzie - harmonizować.

Zarządzanie sobą w czasie polega na tym, aby wybierać to, co jest dla nas najważniejsze i - korzystając z kalendarza - tak układać swój dzień, aby znaleźć na to czas, eliminując albo spychając na dalszy plan zajęcia mniej ważne i mniej pilne. W ten sposób sprawy naprawdę ważne uczynisz terminowymi. Zapomnisz o wiecznym niedoczasie, o nerwowym skakaniu z matematyki na historię, znajdziesz czas na przyjemności bez stresu, że coś "zawalasz". Tak organizując sobie czas, zamykasz pole dla innych potencjalnych organizatorów, którzy wkraczają i zarządzają Tobą, widząc Twój kalendarzowo-organizacyjny chaos. Ci samozwańczy organizatorzy to znudzeni koledzy, telewizja i korzystanie z internetu bez określonej potrzeby.

Porządek, hierarchia, harmonia i równowaga w działaniu zapewnią Ci odporność na stres, brak frustracji i aktywne życie nie grożące depresją. Nawet wyjątkowe sytuacje, w których z wielu rzeczy trzeba rezygnować i zająć się czymś jednym (jak np. choroba w rodzinie, konieczność szybkiego nauczenia się czegoś, trening przed ważnym meczem) nie zaburzą Twojego spokojnego rozwoju. Takie podejście do życia zwiększy też Twoją skuteczność.

Umieć żyć z ludźmi

Większość Twoich działań ma miejsce wśród ludzi i ich dotyczy. Albo potrzebujemy czegoś od nich, albo wspólnie z nimi próbujemy coś osiągnąć. W obu przypadkach ludzie muszą chcieć i móc zrobić coś dla nas, dla siebie lub innych. Na różnych kursach czy szkoleniach uczy się dziś zachowań asertywnych.

Reakcje asertywne to takie, które sprzyjają zachowaniu równości w relacjach międzyludzkich, umożliwiając nam działanie w naszym najlepszym interesie, obronę własnego stanowiska bez nadmiernego lęku, swobodne i szczere wyrażanie uczuć oraz korzystanie z własnych praw bez naruszania prawa innych ludzi.

Tyle teoria. W praktyce ludzie często jednak ranią innych, dążąc do spełnienia własnych potrzeb. Czasami jest to nieuniknione. Wyjeżdżając do innego miasta na studia czy do pracy, powodujemy tęsknotę i smutek rodziców. Taka jednak jest kolej rzeczy i każdy rodzic liczy się z tym, że przyjdzie dzień rozstania. Młody człowiek również dla dobra rodziców nie może poświęcać swoich pragnień i planować życia pod kątem ich upodobań.

W większości przypadków można jednak - i trzeba - unikać sprawiania bólu innym, a także wygrywania kosztem innych. Czy to wskazówka etyczna? Trochę tak, ale przede wszystkim jest to dobra zasada prakseologiczna. Ludzie skrzywdzeni mogą chcieć się odegrać, a zmuszani do określonych działań - nie będą się w nie w pełni angażować, albo zgoła zastosują strategię biernego oporu.

Do skutecznego działania asertywnego potrzebujesz dwóch rzeczy: poczucia własnej wartości oraz myślenia w kategoriach wygrana-wygrana. Posłuchaj o skutecznym działaniu wśród ludzi. Możemy mówić o 5 postawach względem innych ludzi:

Postawa "wygrana" to taka, w której nie obchodzą mnie inni. Nie życzę im źle, nie zależy mi na tym, aby im cokolwiek odbierać, jednak nie biorę ich również pod uwagę w dążeniu do swoich celów. Bywa, że realizując własne cele niszczę innych ludzi lub sprawiam im przykrość. Działają tak czasem ludzie przekonani o tym, że są asertywni.

Na przykład domagam się od rodziców różnych rzeczy materialnych, nie zastanawiając się, jakim kosztem to robią lub będą robić. Albo - koleżanka prosi o pomoc w zrozumieniu zagadnienia z matematyki, a ja wymawiam się brakiem czasu, który poświęcam na zajęcia z gatunku "nieważnych i niepilnych".

"Wygrana - przegrana" to postawa sportowców. W sporcie jest ona słuszna. Ludzie przenoszą ją jednak do życia i chcą być lepsi od innych, zamiast starać się być coraz lepszym w stosunku do własnych osiągnięć. Na przykład: cieszę się, kiedy inni mają gorsze stopnie, a nawet potrafię przyczynić się do tego.

"Przegrana - wygrana" to postawa zgody na wymagania drugiej strony i rezygnacja, pod presją lub z chęci zdobycia sympatii, ze swoich potrzeb. Tak zachowują się niektóre osoby w różnych związkach. Taka postawa budzi i hoduje u jej nosiciela poczucie żalu oraz inne negatywne emocje, które mogą kiedyś eksplodować.

"Przegrana - przegrana" to na szczęście rzadka postawa. Zachowują się tak ludzie nierozsądni, niszcząc siebie i innych. Bijatyki, wzajemne publiczne oskarżania, wojny - to przykłady takich działań.

"Wygrana - wygrana" to najlepsza, ekologiczna postawa w działaniu. Polega na tym, że każda ze stron może spełnić swoje potrzeby. Różni się ona od kompromisu, który zakłada, że strony godzą się z czegoś zrezygnować. Większość spraw da się załatwić w taki sposób. Zawsze należy spróbować.

1. Umów się sam ze sobą, a jeśli trzeba - także z drugą osobą, że wypracujecie rozwiązanie, w którym obie strony dostaną to, na czym im zależy.
2. Dowiedz się dokładnie, o co chodzi drugiej osobie. Często ten problem, który jest widoczny, nie jest prawdziwym problemem, lecz pozorem, zasłoną. Działanie według własnych preferencji i domysłów nie zawsze jest skuteczne. Zasadę: "Postępuj z innymi tak, jak chciałbyś, aby postępowano z Tobą" lepiej zastąpić inną zasadą, tj. "Postępuj z innymi tak, jak tego pragną oni sami."
3. Wyjaśnij własny punkt widzenia i swoje potrzeby.
4. Wypracuj z drugą osobą takie rozwiązanie, które zadowalać będzie obie strony.

Pamiętaj, że wszystko zaczyna się od pragnienia. Potem trzeba zaplanować postępowanie nastawione na osiągnięcie celów i realizować je w zgodzie z przedstawionymi wyżej sposobami zachowania w stosunku do innych ludzi, właściwie zarządzając sobą w czasie oraz wkładając w to, co robisz, wystarczająco dużo wysiłku. Zapewniam Cię, że zwiększy to Twoje szanse skutecznego działania zarówno w pojedynkę, jak i w zespole. Przyczyni się do szczęśliwszego życia.

Materiał udostępniony przez serwis internetowy "Pierwsza Praca" www.1praca.gov.pl
 
Bezrobocie on-line
Copyright © 2000-2004 Bezrobocie on-line. All rights reserved.