Jeśli interesuje Cię możliwość założenia polskiej firmy
w którymś z krajów Piętnastki, powinieneś koniecznie zapoznać
się ze wszystkimi procedurami, jakie się z tym wiążą zarówno
przed wstąpieniem Polski do UE, jak i od chwili, gdy nasza
obecność we Wspólnocie Europejskiej stanie się faktem.
Postanowienia Układu Europejskiego (umowy
o stowarzyszeniu Polski ze Wspólnotami Europejskimi oraz
ich Państwami Członkowskimi, która weszła w życie 1 lutego
1994 r.) przyznają obywatelom naszego kraju prawo do zakładania
firm na terenie krajów Unii Europejskiej (44-54 IV części
Układu).
Kto może założyć firmę?
Zgodnie z postanowieniami Układu - firmę na terenie UE mogą
założyć zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorstwa.
Dla tych pierwszych oznacza to prawo do podejmowania i prowadzenia
działalności gospodarczej na zasadzie samozatrudnienia (czyli
na własny rachunek, bez prawa do poszukiwania pracy na miejscowym
rynku). Mogą to być zarówno niewielkie warsztaty, jak i
poważniejsze przedsięwzięcia.
Firmom wolno zaś zakładać przedsiębiorstwa
podległe oraz oddziały i agendy; "podległe" w
tym przypadku oznacza takie, które są pod kontrolą spółki-matki.
W wielu krajach UE obawiających się tzw.
konstrukcji pozornych, czyli otwierania przez Polaków niewielkich
firm tylko po to, by uzyskać zezwolenie na pobyt (a na jego
podstawie poszukiwać pracy), można się spodziewać dodatkowych
uwarunkowań.
Sprowadzają się one na ogół do wymogu udowodnienia,
że prowadzona działalność istotnie podlega zasadzie samozatrudnienia
(co nie zawsze bywa łatwe). Dodatkowo - np. w Anglii - polski
przedsiębiorca, chcący otworzyć firmę produkcyjną bądź usługową,
musi udowodnić, że rynek potrzebuje wyrobów bądź usług,
które zamierza oferować, a np. w Austrii - uzasadnić celowość
powoływania biura informacyjnego. Trzeba bowiem pamiętać,
że Układ Europejski wyznacza tylko ogólne ramy prowadzenia
działalności gospodarczej przez Polaków w państwach UE.
Zakładanie firmy reguluje natomiast prawo miejscowe.
Aby nie było żadnych wątpliwości, w Układzie
zdefiniowano pojęcie przedsiębiorstwa polskiego i przedsiębiorstwa
Wspólnot. To pierwsze oznacza firmę założoną zgodnie z naszym
prawem, zaś drugie - powstałą na podstawie przepisów jednego
z państw członkowskich. Muszą mieć one także rzeczywiste
i stałe powiązania z gospodarką polską (w pierwszym przypadku)
lub przynajmniej jednego kraju UE (w tym drugim).
Do uznania firmy za polską albo wspólnotową
wystarczy posiadanie na terytorium Polski lub UE zarejestrowanego
biura, siedziby zarządu lub prowadzenie na terenie tych
krajów głównej działalności (jednak jeśli przedsiębiorstwo
ma tylko biuro, np. handlowe, musi udowodnić powiązania
z rynkiem naszym bądź jednego z państw Wspólnoty). Sformułowanie
zawarte w art. 48 Układu dotyczące "rzeczywistych i
stałych powiązań" może być różnie interpretowane, a
w przypadku sporów problemy rozstrzyga Rada Stowarzyszenia.
Układ precyzuje także pojęcie obywateli
polskich i wspólnotowych. Są to osoby fizyczne, które mają
obywatelstwo naszego kraju bądź jednego z państw Piętnastki.
Warunek uzyskania prawa pobytu na terytorium UE nie wystarcza,
aby przy prowadzeniu działalności gospodarczej powoływać
się na postanowienia Układu. Konieczne jest spełnienie kryterium
obywatelstwa.
Zasada traktowania narodowego
Jednym z najważniejszych zobowiązań w sferze stosunków gospodarczych,
wynikających z Układu Europejskiego jest zasada traktowania
narodowego. Co z niej wynika? Jej istota sprowadza się do
zobowiązania, że będą wzajemnie stosowane te same kryteria,
odnoszące się do zakładania i prowadzenia firm na terytorium
Polski lub jednego z krajów Unii, w stosunku do obywateli
i przedsiębiorstw reprezentujących obie strony Układu. Inaczej
mówiąc, np. Niemcy czy Austriacy z prawnego punktu widzenia
powinni traktować firmę powołaną w ich kraju przez Polaka
nie gorzej niż swoją własną (jednak z pewnymi wyłączeniami).
Kraje członkowskie UE uznały, że mogą wprowadzić
zasadę traktowania narodowego w stosunku do obywateli i
przedsiębiorstw pochodzących z terytorium Polski już od
dnia wejścia w życie Układu. Polska zapewniła sobie czasowe
ograniczenia w stosowaniu tego zobowiązania w niektórych
określonych dziedzinach gospodarki.
W Układzie (art. 47) zawarto dodatkowe
wymogi dotyczące np. źródeł pochodzenia kapitału bądź powiązań
kapitałowych, które można zastosować przy otwieraniu przedstawicielstw
przedsiębiorstw jednej na terytorium drugiej strony Układu.
Powinny one jednak dotyczyć regulacji wyłącznie niezbędnych
ze względu na różnice prawne i techniczne.
Postanowienia dotyczące zakładania przedsiębiorstw nie dotyczą
lotniczych usług transportowych, żeglugi śródlądowej oraz
morskiej żeglugi przybrzeżnej.
Z założeniem firmy wiąże się problematyka zatrudnienia;
reguluje ją art. 52 Układu, stanowiący o zatrudnianiu osób
fizycznych, które tworzą personel kierowniczy i specjalistyczny,
niezbędny do działania przedsiębiorstwa założonego przez
podmiot zagraniczny na terytorium jednej ze stron Układu
Europejskiego.
Kluczowy personel
Firmy takie mają prawo do bezpośredniego (a także przez
jeden ze swoich oddziałów czy agend) zatrudnienia pracowników,
którzy są obywatelami państwa pochodzenia przedsiębiorstwa
macierzystego (tj. Polski lub jednego z państw członkowskich
UE), jeśli należą oni do kategorii tzw. personelu kluczowego.
Wprowadzanie Jednolitego Rynku ograniczyło
zakres stosowania postanowień Układu Europejskiego dotyczących
zatrudnienia. Ograniczeniem jest definicja personelu kluczowego,
określająca szczegółowo rodzaj stanowiska lub funkcji zajmowanej
w przedsiębiorstwie. Zatrudnienie wiąże się bowiem ze staraniem
się o uzyskanie pozwolenia na pobyt i pracę (ale wyłącznie
na czas podpisanej umowy i tylko w firmie założonej zgodnie
z postanowieniami Układu).
Kwestie zatrudnienia regulują przepisy
prawa krajowego (obejmują także wymagania zawodowe, dotyczące
np. kwalifikacji czy wykształcenia, obowiązujące pracownika
na danym stanowisku) oraz postanowienia Układu.
Przymierzając się do otwarcia firmy w kraju
Unii musimy wiedzieć, że personel kluczowy obejmuje:
* personel kierowniczy, do którego zalicza się członków
dyrekcji i nadzoru (od dyrektora do kierownika działu czy
sekcji), oraz wszystkie osoby spełniające funkcje nadzorcze
i kontrolne, a także uprawnione do podejmowania decyzji
kadrowych, tj. zatrudniania i zwalniania pracowników (lub
mające uprawnienia do wydawania zaleceń w kwestiach rekrutacji
personelu);
* osoby z wysokimi, specjalistycznymi i rzadko spotykanymi
kwalifikacjami (np. wymagającymi szczególnej wiedzy technicznej)
albo dysponujące umiejętnościami istotnymi w związku ze
stosowaną techniką oraz sposobem zarządzania.
Istotnym elementem definicji personelu
kluczowego jest także wymóg zatrudnienia takiej osoby przez
firmę macierzystą przynajmniej przez rok przed oddelegowaniem
jej do pracy w innym państwie.
Ograniczenia w zakładaniu przedsiębiorstw
w UE
Układ Europejski zawiera postanowienia umożliwiające każdej
ze stron niedopuszczenie firm zagranicznych do zakładania
przedsiębiorstw zajmujących się działalnością, która może
być istotna z punktu widzenia szeroko rozumianego bezpieczeństwa
kraju, przez firmy zagraniczne.
Postanowienia te pozwalają na tworzenie i utrzymywanie ograniczeń
w stosowaniu Układu ze względu na:
* realizowaną przez władze krajowe politykę społeczną,
* bezpieczeństwo,
* zdrowie publiczne.
Podobnym celom służy wyłączenie z zakresu
stosowania postanowień Układu działalności, która na terytorium
każdej ze stron jest związana ze sprawowaniem funkcji publicznych
(np. w sądownictwie, wojskowości, policji oraz służbie cywilnej).
Jak to wygląda w praktyce?
Układ Europejski wyznacza ogólne zasady otwierania i prowadzenia
firm w krajach Wspólnoty. Tak naprawdę jednak, z punktu
widzenia polskich przedsiębiorców, istotne są przepisy kraju,
w którym chce się działać. Wyobraźmy więc sobie naszego
przedsiębiorcę, który chce uruchomić, swoje firmy np. w
Holandii. Jest to wygodna forma w większości krajów UE,
ponieważ nie wymaga wnoszenia określonego, minimalnego wkładu,
a jej założenie jest stosunkowo proste.
Podstawowym obowiązkiem jest rejestracja
filii w regionalnej izbie handlowo-przemysłowej, odpowiedniej
dla miejsca, w którym powstanie biuro.
Trzeba przynieść ze sobą:
* wypełnione formularze (udostępniane przez izbę), prezentujące
w szczegółach firmę, jej zarząd oraz inne dane, m.in. wysokość
planowanych nakładów na uruchomienie filii,
* zaświadczenie o rejestracji firmy (w Polsce), potwierdzające
prawo do prowadzenia określonej działalności,
* bilans z ostatniego roku kalendarzowego,
* pełnomocnictwo oraz dokument tożsamości osoby reprezentującej
firmę,
* statut filii, określający zakres jej działania, nazwę
handlową oraz jej adres,
* umowę na dzierżawę pomieszczenia, przeznaczonego na siedzibę
biura w Holandii,
* zezwolenie na pobyt w Holandii dla osoby upoważnionej
do reprezentowania interesów firmy (w praktyce izb handlowych
do rejestracji nie jest potrzebne takie zezwolenie, jest
ono jednak niezbędne do zatrudnienia osoby w przedstawicielstwie).
Dokumenty powinny być przedstawione w oryginale
(z wyjątkiem umowy najmu, dokumentów tożsamości oraz zezwolenia
na pobyt) oraz w tłumaczeniu wykonanym przez tłumacza przysięgłego.
Najprościej byłoby, gdyby filię prowadził
ktoś mieszkający już w Holandii. Jeśli jednak ma to być
przybysz z Polski, o zezwolenie na pobyt musi się on starać
w ambasadzie holenderskiej w naszym kraju. Zgodnie z zasadami
Układu polski przedsiębiorca może otrzymać taki dokument
jedynie wtedy, gdy będzie prowadził działalność na zasadzie
samozatrudnienia.
A teraz wyobraźmy sobie, że nasza firma, która okrzepła
już na rynku holenderskim, chce założyć biuro informacyjne
gdzie indziej. Aby powstało w Austrii, musimy znaleźć najpierw
miejscowego przedstawiciela. W urzędzie zatrudnienia składamy
podanie, uzasadniające celowość jego utworzenia.
Lokalny pracownik biura dołącza:
* odpis dyplomu,
* akt urodzenia (ew. akt małżeństwa),
* dwa zdjęcia,
* dowód zameldowania i umowę wynajęcia biura, która nie
musi być potwierdzona notarialnie (Uwaga! Biuro musi mieć
powierzchnię minimum 30 m2 na osobę).
Ponieważ placówka taka nie może prowadzić
działalności handlowej i w całości będzie utrzymywana ze
środków wyasygnowanych na ten cel przez polską firmę, należy
także przedłożyć zaświadczenie o wysokości zarobków personelu.
Po złożeniu podania przyszły szef biura
musi wrócić do kraju i złożyć w Ambasadzie Austrii w Warszawie
podanie o wizę pobytową. Placówka może rozpocząć działalność,
jeśli otrzyma on wizę i zezwolenie na pracę. Na załatwienie
formalności potrzeba około sześciu miesięcy.
To tylko przykłady, pokazujące lokalne
różnice przy uruchamianiu biura firmy w dwóch krajach Unii.
Widać z nich wyraźnie, jak różnią się te procedury. Aby
szczegółowo opisać wszelkie szczegóły, należałoby każdemu
państwu poświęcić osobny informator.
Dokładnych informacji na temat zakładania
firm na terenie państw UE udzielają Wydziały Ekonomiczno-Handlowe
(dawne Biura Radców Handlowych) działające przy ambasadach.
Wszystkie te procedury przestaną obowiązywać, gdy Polska
znajdzie się w UE, czyli 1 maja 2004 r. Wtedy zarówno nasi
obywatele, jak i firmy zostaną podporządkowane prawu wspólnotowemu.
Przepisy dotyczące swobody prowadzenia
działalności gospodarczej, obowiązujące na terenie UE, zostały
ujęte w Traktacie Rzymskim oraz w wielu dyrektywach Rady.
Regulacje te umożliwiają uniezależnienie biznesu od granic
państwowych, co można uznać za jedną z cech charakterystycznych
dla rozwiniętej gospodarki rynkowej.
Prawo wejścia i pobytu
Nie ma definicji czy wykazu osób, które - zgodnie z Traktatem
- mogą korzystać ze swobody prowadzenia działalności gospodarczej.
Art. 43 Traktatu tłumaczy tylko, że obejmuje ona prawo dostępu
do działalności na zasadach samozatrudnienia, jak również
zakładania i prowadzenia przedsiębiorstw. Muszą jednak działać
zgodnie z przepisami kraju, w którym są rejestrowane i z
zastrzeżeniem postanowień dotyczących kapitału (różnych
dla poszczególnych państw).
Podstawą prowadzenia przedsiębiorstwa we
Wspólnotach jest tzw. prawo wejścia i pobytu na terytorium
państwa członkowskiego. Co to oznacza? Zgodnie z Dyrektywą
Rady nr 73/184, odnoszącą się do pracowników samodzielnych:
* obywatele państwa członkowskiego, którzy osiedlili się
(lub zamierzają to zrobić) w innym kraju Wspólnot, aby prowadzić
tam działalność albo świadczyć usługi,
* obywatele państwa członkowskiego, którzy zamierzają udać
się do innego państwa członkowskiego, aby tam skorzystać
z usług,
* ich małżonkowie lub dzieci poniżej 21 roku życia, bez
względu na przynależność państwową,
* ich (bądź też małżonków) krewni wstępni i zstępni, będący
na ich utrzymaniu bez względu na przynależność państwową,
mogą opuścić terytorium jednego z krajów UE i wyjechać do
innego, okazując ważny paszport lub inny dokument tożsamości.
Mają także prawo do karty pobytu ważnej przez pięć lat,
którą można odnowić bez dodatkowych formalności.
Z kolei Dyrektywa Rady nr 90/364 rozszerza
prawo pobytu pracowników, obejmując osoby, które nie otrzymały
takiego prawa na podstawie innych przepisów, zaś kolejna
o numerze 90/365 dodaje do tej grupy osoby, które przestały
prowadzić samodzielnie działalność gospodarczą na skutek
niezdolności do pracy lub osiągnięcia wieku emerytalnego.
Zgodnie z art. 46 Traktatu derogacje, czyli odniesienia
do przepisów państw członkowskich, ograniczające przepływ
osób prowadzących działalność gospodarczą i osób świadczących
usługi, obejmują jedynie względy porządku, bezpieczeństwa
oraz zdrowia publicznego. W kwestiach wątpliwych pomocne
jest tu orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
Zakaz dyskryminacji i system nostryfikacji
Zasadniczo na terenie UE nikt nie powinien się spotkać z
dyskryminacją ze względu na przynależność państwową. Mówi
o tym wyraźnie Traktat, zakazując tego typu praktyk. Traktat
przewiduje także, że wszelkie ograniczenia w zakresie swobody
prowadzenia działalności gospodarczej przez obywateli jednego
z państw członkowskich będą stopniowo znoszone w ciągu okresu
przejściowego (obejmowały one niektóre państwa wstępujące
do UE). Zabrania również wprowadzania nowych ograniczeń.
Właśnie ze względu na nakaz równego traktowania,
od obywateli Wspólnot, zamierzających zamieszkać w innym
kraju w celu założenia własnej firmy lub świadczenia usług,
nie można wymagać wyższych kwalifikacji, umiejętności lub
świadectw niż od własnych obywateli.
Czy to oznacza, że wejście Polski do UE otworzy przed nami
szeroko drzwi do bezproblemowego prowadzenia działalności
gospodarczej w krajach Wspólnoty? Nie do końca.
Z przepisów tych wynika bowiem jednoznacznie,
że obywatele Wspólnot mają zagwarantowane prawo do osiedlenia
się w celu rozkręcenia biznesu lub świadczenia usług tylko
wówczas, gdy spełniają warunki, których w danym kraju wymaga
się od jego własnych obywateli. Muszą więc posiadać np.
konieczne wykształcenie zawodowe, egzaminy, świadectwa lub
dyplomy.
Wspólnota zaczęła więc myśleć o systemie
wzajemnego uznawania dyplomów oraz świadectw kwalifikacyjnych.
Okazało się to niezwykle trudne i czasochłonne.
Początkowo podjęto próbę wydawania rozporządzeń w sprawie
uznania świadectw i dyplomów dla każdej grupy zawodowej.
Jednak sukcesy odnotowano niemal wyłącznie w dziedzinie
zawodów medycznych. Dzięki temu lekarze ogólni i specjaliści,
pielęgniarki, położne oraz weterynarze mogą już od dawna
pracować we wszystkich krajach członkowskich.
Wzajemne uznanie świadectw kwalifikacyjnych
uzależnione jest wyłącznie od tego, czy spełnione są szczegółowo
ustalone minimalne wymagania jakościowe i ilościowe, jeśli
chodzi o wykształcenie. Udało się to Wspólnotom osiągnąć
w odniesieniu do farmaceutów i architektów.
W 1988 r. powstał system uznawania dyplomów
wyższych uczelni po co najmniej trzyletnim okresie studiów.
Zrezygnowano zaś z dopasowania programów akademickich. Uznano
bowiem, że ktoś, kto w swoim kraju ojczystym lub kraju pochodzenia
zdobył wykształcenie konieczne do wykonywania określonego
zawodu, może zadowalająco spełniać swoją rolę także w innych
państwach członkowskich.
Nie obyło się jednak bez "ale".
Otóż nie sposób było nie zauważać różnic (oraz specyfik
narodowych) w wykształceniu akademickim. Dlatego nowy system
uznawania dyplomów Wspólnoty przewiduje kursy dostosowawcze
oraz ewentualne egzaminy i stawia wymaganie posiadania pewnej
praktyki zawodowej.
Podobna koncepcja leży u podstaw przyjętej
w 1992 r. wytycznej w sprawie uznawania wszystkich zawodów
nie wymagających wyższego wykształcenia (w tym rzemieślniczych).
Dotyczy to m.in. hotelarstwa, gastronomii, zawodów związanych
z obsługą samochodów, z budownictwem, elektrotechniką, rolnictwem,
ogrodnictwem, leśnictwem oraz przemysłem tekstylnym i odzieżowym.
Na podstawie przygotowywanego przez Wspólnoty
opisu zawodów i ich wymagań, pracownicy tych branż otrzymają
przywilej honorowania ich kwalifikacji w państwach UE, co
przekłada się na możliwość poszukiwania odpowiedniego zatrudnienia
we wszystkich krajach członkowskich. Proces ujednolicania
wymagań kwalifikacyjnych zakończyć ma wprowadzenie europejskiej
legitymacji zawodowej, dającej informacje o uprawnieniach
jej właściciela.
Wolny wybór miejsca i formy działania
Działalność gospodarczą osób prawnych reguluje Traktat Rzymski.
Zgodnie z nim - przez spółki lub przedsiębiorstwa rozumie
się firmy zakładane według prawa cywilnego lub handlowego,
łącznie ze spółdzielniami i innymi formami organizacyjnymi,
z wyjątkiem tych, które nie prowadzą działalności nastawionej
na zysk. Pojęcie przedsiębiorstwa potraktowano więc bardzo
szeroko, gdyż jego zakresem objęto także podmioty nie posiadające
osobowości prawnej.
W myśl postanowień Traktatu, spółki lub
przedsiębiorstwo utworzone zgodnie z ustawodawstwem jednego
z państw UE i mające statutową siedzibę, zarząd lub główne
przedsiębiorstwo na terenie Wspólnoty, może działać gdziekolwiek
na jej terytorium. Dlatego państwo, które będzie próbowało
potraktować jakąś firmę inaczej tylko dlatego, że ma ono
siedzibę w innym kraju członkowskim, dopuszcza się naruszenia
zasady traktowania narodowego.
Oznacza to, że osoby prawne (oraz jednostki
organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej) podlegają
tym samym zasadom swobody przemieszczania się i prowadzenia
działalności gospodarczej, co obywatele Wspólnoty. Co więcej,
przedsiębiorcy mają także prawo wyboru odpowiedniej formy
prawnej dla prowadzenia działalności gospodarczej w innym
państwie członkowskim i ta swoboda nie może być ograniczona
przez dyskryminujące przepisy podatkowe.
Zazwyczaj firmy prowadzą zagraniczną działalność
gospodarczą poprzez swoje filie, oddziały lub agencje. Tak
naprawdę wystarczy jednak przedstawicielstwo lub reprezentant
przedsiębiorstwa - osoba fizyczna, działająca na własny
rachunek, lecz w imieniu mocodawcy. A już zupełnie niezależnie
od przepisów traktatowych dotyczących siedziby, firma mająca
swoją kwaterę główną w jednym państwie członkowskim, ale
wykonująca usługi w sektorze budowlanym (konstrukcyjnym)
lub robót publicznych, ma prawo do swobodnego przemieszczania
swoich pracowników na czas kontraktu na teren innego państwa,
gdzie wykonuje zlecenie.
Podsumowując, obywateli polskich i nasze
przedsiębiorstwa, chcące założyć firmę na terytorium jednego
z państw członkowskich UE obowiązują przepisy prawa tego
państwa Unii oraz postanowienia wynikające ze zobowiązań
Układu Europejskiego.
W przypadku obywateli RP dopuszczalność
prowadzenia działalności gospodarczej na obszarze UE oznacza
prawo do podejmowania i prowadzenia tej działalności na
zasadzie samozatrudnienia oraz do tworzenia i kierowania
przedsięwzięciami, w tym również tymi, które obywatele efektywnie
kontrolują (np. dysponują większością głosów w zgromadzeniu
wspólników). Natomiast dla podmiotów gospodarczych "zakładanie
przedsiębiorstw" oznacza prawo do podejmowania i prowadzenia
działalności gospodarczej w drodze zakładania i kierowania
przedsiębiorstwami podległymi, oddziałami i agendami. Termin
"przedsiębiorstwo podległe" oznacza takie, które
jest efektywnie kontrolowane przez firmę macierzystą.
Już niedługo przed polskimi przedsiębiorcami
otworzą się nieznane dotąd możliwości. Oczywiście już dziś
wiele naszych firm poczyna sobie coraz śmielej na rynku
UE, zakładając w krajach Wspólnoty filie bądź spółki zależne,
niemniej jednak obecne procedury, zwłaszcza jeśli chodzi
o uzyskanie prawa pobytu, nie są najprostsze. Tak naprawdę
wszyscy czekają na Europę zjednoczonego biznesu. |